Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 stycznia 2012

Taaaak nie ma to jak zakupy. Ale uwaga, spożywcze! 
Uwielbiam chodzić między półkami i wyszukiwać różne pyszności. Dzisiaj jednak było to uwarunkowane obiadem, który będę gotować jutro albo pojutrze.
Znalazłam w końcu mleczko kokosowe składające się tylko z mleka kokosowego i wody, bez tych wszystkich konserwantów ( jako wegetarianka odruchowo już sprawdzam składy...:P), jakże kaloryczny ale niezbędny do niedzielnych pancakesów Golden Syrup (!), wanilię w laskach do lodów, za które mam zamiar się zaraz zabrać. Pomysł był żeby zrobić waniliowe właśnie...ale jakoś tak mnie kusi to mleczko kokosowe...no zobaczymy.
Zastanawiałam się też w sumie nad kupnem gotowego sosu Curry, ale chyba zrobię sama skoro i tak biorę się nawet za pieczenie chlebków chapati.


Gdzieś przy okazji obejrzałam dzisiaj film 'Miłość i inne komplikacje' z Natalie Portman, i muszę przyznać, że dobry. 


Co tu jeszcze...nie wiem, nie wiem, nie wiem. Może tak, skoro kupiłam dzisiaj papryczki chilli na wagę ;P




                                Black Bandana, sweet Louisiana.

poniedziałek, 23 stycznia 2012

. I will draw you a rhinoceros! .

Ciasto jagodowe pozdrawia <3. Do tego herbata z mlekiem i choinka.
Całkiem nastrojowo. Ale niestety do tego wszystkiego dochodzi rzeczywistość.
Obok telewizor, i mecz ręcznej, chyba trochę mnie denerwuje to, że nie możemy odrobić tych kilku punktów.

Obejrzałam wczoraj po raz drugi "O północy w Paryżu" Allena. I naprawdę film ma coś w sobie. Żałuję, że nie byłam na nim w kinie. Ponadto Woody ma specyficzne podejście do świata, tym razem zupełnie nas oczaruje. Mimo tego, że zapewne Paryż jest tu troszkę przereklamowany, te uliczki, muzyka, latarnie, straganiki na Sant Germain, kamienice w deszczu, piękne obrazy, lata 20 i Belle Epoque, po prostu ujmują i sprawiają, że mam ochotę łapać samolot i tylko łazić w środku nocy po tym mieście.  Mam nadzieję, że pokusicie się o zobaczenie filmu, a jeśli nie, to chociaż tego zwiastuna:


I will draw you a rhinoceros!
                                        

au revoir.!